Poradnik „obsługi” młodego konia dla młodego jeźdźca

koń_2

Rys. Jarosław Figan

Moja znajoma amazonka namawia mnie do pisania „poradnika obsługi młodego konia”. Obsługi, poczynając od momentu jego zakupu. Nie da się jednak napisać poradnika i rozpisać wytycznych w punktach ale mogę pisać posty o tym, jak uniknąć pewnych błędów. Nie jest to łatwe zadanie, bo często młode konie kupują jeźdźcy zupełnie nieprzygotowani do pracy z młodym zwierzęciem. Za to jeźdźcy bardzo pewni tego, że już wszystko wiedzą na temat jazdy na wierzchowcach. Często młode konie kupują też jeźdźcy, których wiedza opiera się tylko na doświadczeniach zebranych w szkółkach. Osoby takie raczej nie zrozumieją moich pewnych sugestii.

Jazda konna w szkółkach jeździeckich na szkółkowych wierzchowcach daje czasami poczucie „wszystko wiedzeniana temat koni i jeździectwa. Jest to bardzo złudne poczucie. Pewności o swoim pełnym i totalnym jeździeckim wykształceniu dodają też zapewne zdawane odznaki jeździeckie. Ta pewność siebie dopada niejednokrotnie dzieci, którym przyklaskują rodzice będący jeździeckimi i konnymi laikami. Dlaczego twierdzę, że to właśnie rodzice laicy przyklaskują? Bo jeżdżący rodzic raczej nie będzie utwierdzał swojego dziecka w takim przekonaniu. Jeżdżący rodzic wie, jakie zagrożenia niesie ze sobą pasja jeździecka. Wie, że przekonanie o swojej nieomylności prowadzi do rutyny, a rutynowe działania przy koniu i na koniu mogą być zgubne. To przekonanie o pełnej już wiedzy jeździeckiej młodego jeźdźca jest głównym czynnikiem popychającym do decyzji kupna konia dla tego adepta sztuki jeździeckiej. Dodatkowymi czynnikami są kwestie finansowe i myślenie typu: po co płacić za szkółkowe jazdy, lepiej utrzymywać własnego konia. Może i racja, że lepiej pracować ze swoim wierzchowcem, tylko błędem rodziców jest nie wkalkulowywanie w koszty posiadania konia dalszych szkoleń dla młodego człowieka. Nie wkalkulowują, bo w końcu po co? Nasze dziecko umie już jeździć – poradzi sobie samo.

Często, nie radząc się nikogo, rodzice wraz z dzieckiem rozpoczynają poszukiwania odpowiedniego wierzchowca. Często też wybór pada na młodego konia, którego w ekspresowym tempie jakiś handlarz nauczył by przyjął jeźdźca. Równie często kupno takiego konia nie jest poprzedzone ani badaniami weterynaryjnymi, ani konsultacjami z doświadczoną osobą, która mogłaby wytłumaczyć, że na młodego konia nie wsiada się po to, żeby na nim jeździć na młodego konia wsiada się, żeby przygotować go fizycznie i psychicznie do pracy z jeźdźcem i pod nim. Podobnie jest z pracą na lonży – młodego konia się nie lonżuje, tylko z ziemi uczy pracy.

Prędzej czy później dziecko, które zostało szczęśliwym właścicielem młodego konia, zaczyna szukać pomocy i wsparcia. Zacznie szukać, bo wymarzony koń nie zamierza wykonywać jakichkolwiek poleceń. Oczywiście, najpierw takie dziecko będzie szukało wsparcia u rodziców. Rodziców, którzy nie mieli nigdy bliższej styczności z wierzchowcami i niejednokrotnie ich się po prostu boją. Nie zostawią jednak przecież dziecka bez opieki. Wsparcie takiego rodzica to jednak za mało – przyda się ktoś, kto spektakularnie wprawi takiego młodego konia w ruch. Zazwyczaj znajduje się taka osoba. W każdej stajni jest osoba, która siłową i psychiczną presją sprawi, że koń zacznie uciekać od bata i reagować na ból zadany w pysku. Zawsze znajdzie się osoba, która pomoże i szybko oduczy konia buntu. A przecież dziecku i rodzicom o to chodzi – koń ma chodzić, a potem już dziecko da radę. Potrzebna jest tylko pomoc w spektakularnym uruchomieniu zwierzęcia. Z grona osób chcących udzielić pomocy wybór pada na pomocnika pracującego spektakularnie. Osoby oferujące pomoc w zdobyciu szerszej jeździeckiej wiedzy nie są przecież takiemu dziecku potrzebne. Takie dziecko nie chce wiedzieć, że jego jeździecka wiedza jest pełna.

Dla takich świeżo upieczonych właścicieli młodego wierzchowca nie ma znaczenia, przy wyborze pomocnika, wizerunek wierzchowca, który wozi na grzbiecie owego jeźdźca. Nie ma znaczenia, że koń spektakularnego pomocnikajest tak spięty, sztywny i obolały, że ledwo idzie. Nie ma znaczenia, że wierzchowiec ten kuleje na wszystkie nogi (nie wyolbrzymiam), że tylne nogi tego konia są ciągle opuchnięte i wyglądają jak dwa równo ociosane kołki. Nie ma znaczenia, że koń „spektakularnego pomocnika” galopuje odbijając się z dwóch tylnych kończyn jak zając, zmieniając przy tym nieustannie kolejność ustawienia tych kończyn. Nie ma znaczenia fakt, że spektakularny pomocniknadal jeździ na tym kulejącym zwierzęciu. To wszystko nie ma znaczenia, bo rodzina laików nie jest w stanie tego zauważyć. A przecież to, w jakim zdrowiu fizycznym i psychicznym jest zwierzę będące pod opieką danego człowieka i pracujące pod nim, świadczy o tym jaką jeździecką wiedzę posiada ten człowiek.

Dlaczego to wszystko, o czym wyżej napisałam, powinno mieć znaczenie? Powinno, ponieważ spektakularny pomocnikgoniąc konia na lonży w szalonym i „uciekającymtempie nie uświadomi młodego jeźdźca i jego rodziców, że ich podopieczny, pracując w ten sposób, przeciąża swoje kończyny. Obolałe i przeciążone kończyny powodują, że koń mimo bardzo młodego wieku wlecze się w stępie tak, jakby miał za sobą całe życie ciężkiej pracy. Spektakularny pomocniknie uświadomi, że wlecząco–szurający sposób chodzenia wierzchowca nie pozwoli na zbudowanie mięśni zadu i grzbietu. Nie pozwoli zwierzęciu na prężenie grzbietu. „Pomocnik” nie uświadomi, że tylko z wyprężonym grzbietem i zaangażowanym ruchem zadnimi kończynami wierzchowiec może swobodnie nieść jeźdźca. Nie uświadomi, że nawet przy lekkim jeźdźcu brak wyprężonego grzbietu powoduje u konia dyskomfort pracy.

Spektakularny pomocniknie uświadomi, że zbyt szybkie tempo ruchu w kłusie i galopie podczas biegania na kole powoduje, że koń traci równowagę. Nie uświadomi, że właśnie przez utratę równowagi koń wiesza się na lonży tak mocno, że kantar (bo na początku lonżują konia na kantarze) obraca się o prawie 180° i wbija się w oko zwierzęcia. Nie uświadomi, że przez utratę równowagi wierzchowiec w galopie wypada daleko poza wyznaczone lonżą koło i uwieszony na lonży musi nieraz ratować się przed upadkiem. Spektakularny pomocniknie uświadomi, że przy takim bieganiu konia tworzą się niezdrowe napięcia mięśni w ciele podopiecznego. Nie uświadomi, że koń ratując się przed upadkami wykrzywia ciało. Nie uświadomi, że zwierzę krzywo ustawia części swojego ciała by móc biegać w kółko przy braku równowagi. Nie uświadomi, że zbyt duże tempo prowokuje zwierzę do przeciążania przodu. Nie uświadomi, że koń pomaga sobie w niesieniu przeciążonego przodu poprzez zadzieranie głowy. Pomocnik nie uświadomi, że to wszystko razem i z osobna jest przyczyną buntu konia, nieposłuszeństwa, braku chęci do ruchu, kulawizn, opuchlizn na nogach itd. Dlaczego spektakularny pomocniknie uświadomi tego wszystkiego? Bo sam tego nie wie.

Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu jeźdźców najważniejsze w jeździectwie jest tylko to, żeby koń chodził pod jeźdźcem w trzech chodach i w kierunku wskazanym przez jeźdźca. Jeszcze długo, a może zawsze, będą jeźdźcy dla których tylko spektakularne „postępy” w jeździectwie będą ważne. Jednak zawsze też znajdzie się garstka jeźdźców, którzy będą chcieli mieć świadomość tego, skąd się biorą takie a nie inne zachowania koni, jak je zrozumieć i jak zrozumiale przekazywać podopiecznemu prośby i polecenia.

Takich jeźdźców namawiam do współpracy z trenerem, który wie wszystko to, czego nie wie „spektakularny pomocnik”. https://pogotowiejezdzieckie.blogspot.com/2018/01/mode-konie.html

Posty powiązane: https://pogotowiejezdzieckie.blogspot.com/2017/04/rodzice-dziecko-i-kon.html

Olga Drzymała

Posty do moich blogów piszę przy wsparciu patrona – Basi, Tomka i Ewy. Trochę więcej piszę o tym tutaj. Gdyby ktoś miał ochotę dołączyć do grona patronów i mnie wesprzeć to zapraszam i dziękuję.

https://patronite.pl/profil/1045/olga-drzymaa

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s